niedziela, 25 września 2016

Ciekawostki ze świata Niko #1

Dzisiaj taki luźniejszy post. Miały być psie rzeczy, które chowamy po szafkach, ale w sumie wyszło ich tak mało, że poczekam na jakąś większą dostawę. Dzisiaj za to kilka ciekawostek na temat Niko, to co w nim lubię i co zawsze mnie śmieszy w jego zachowaniu. Możliwe, że pokrywa się troszkę z faktami, których kilka na blogu już było. Jednak dzisiaj mam zamiar troszkę to rozpisać i podzielić się z Wami jakimiś historiami z tym związanymi.




Pierwsze co w jego zachowaniu lubię, chociaż czasem bywa troszkę denerwujące, jest witanie się. Niko jest psem, który cieszy się na widok domownika za każdym razem. Można iść wyrzucić tylko śmieci lub pójść do łazienki, a pies wita nas jakbyśmy zniknęli na kilka godzin. Jeśli nie widzi kogoś dłuższy czas, radość jest dużo bardziej intensywna. I z takim witaniem mam do czynienia jak wracam z pracy. Niko już od progu kręci się, skacze, liże. Wielu osobom to przeszkadza i jest to niepożądane zachowanie u psa. Ja sama lubię oczuć, że ktoś na mnie czekał. Zawsze wtedy siadam na ziemi, a Niko przybiega, wspina się na kolana i przytula jak małe dziecko. Siedzi na "pupie", a przednie łapy opiera mi na szyi i tak spędzamy chwilę. Przyzwyczaiłam się już do tego i wchodząc do domu, ściągam buty i witam się z psem. Taki nasz mały rytuał.

Niko ogólnie jest psem, który uwielbia się przytulać, uwielbia być głaskanym. Bardzo lubię to w jego charakterze. Jest psem radosnym, na każdy mały gest w jego stronę reaguje merdaniem ogona. Sam z siebie przychodzi i pcha się na kolana. O właśnie! Mimo tego, że waży dobre 15 kg, Niko uwielbia siedzieć na kolanach. Wskakuje, znajduje sobie idealną pozycję i się kładzie.

Kolejnym takim zachowaniem jest szalone bieganie. Kiedy puści się go ze smyczy to pierwsze kilka chwil Niko bierze rozbieg i lata dookoła. Na co dzień nie mamy w pobliży miejsca gdzie Niko mógłby swobodnie się wybiegać. Dlatego jak już jest czas na szaleństwo to Czarny korzysta z tego całym sobą. Wygląda to bardzo zabawnie. Język i uszy żyją wtedy własnym życiem, to jest chyba najlepszy widok jaki może być.

Inną ciekawostką jest to, że Niko jest psem, który zawsze nabiera się na pewną rzecz. A na co dokładnie? Uwielbiam chować się i czekać na reakcję psa. Ile razy bym tego nie zrobiła pies jest zdziwiony, że nagle gdzieś zniknęłam. Chowam się za drzwiami lub jakieś inne miejsce. Zazwyczaj jest to czas jak się z nim bawię, czy zajmuję i nagle znikam kiedy pies nie widzi. Wtedy on zaczyna biegać po domu, nasłuchiwać. Czasem pomagam mu wydając jakieś dźwięki, a innym razem Niko jest szybszy i mnie znajduje. I wtedy oczywiście jest szaleństwo na mój widok.


Niko ma w sobie też kilka wad, ale co to za przyjemność czytać takie posty? Lubię chwalić w psie to co lubię, to co jest w nim fajne. Czarny jest psem, z którym praca da pewne efekty i ja do tego dążę. Mały pies z wielkim sercem. I dzisiaj to tyle. Po dwóch obszernych postach czasem trzeba zrobić przerwę i napisać tylko kilka słów. Z tym zostawiam Was do następnego postu, który się już szykuje.

A Wasze psiaki mają jakieś swoje dziwne, zabawne zachowania?

3 komentarze:

  1. Witanie się, to chyba każdy pies ma w genach :D Mój też się tak wita, to chyba jakiś takich ich rytuał. Fajnie że lubi się przytulać, bo mój nie koniecznie (aż tak) ;( Śmieszne macie rytuały-zabawy, ale to fajne jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Figa ogólnie jest dziwakiem :p
    Gdy siedzę na ławce potrafi mi przynieść nadgryzione jabłko mimo, że obok leży zabawka. Zjada muchy, gdy kucam łapą ,,tryksa" mnie w nogę :p
    I wiele, wiele innych....

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię tą jego czarną mordkę! Mój Niko, chyba jak każdy Niko też ma w genach witanie się, ale tylko z domownikami i to wybranymi. Resztę świata mistrzowsko ignoruje. :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze odnoszące się do tekstu, a nie tylko i wyłącznie do zdjęć. Każdy komentarz i nowy czytelnik to dla mnie duża motywacja do dalszego pisania! :)