sobota, 1 października 2016

Recenzja: sucha karma Petvita

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją suchej karmy w ramach współpracy ze sklepem KrakVet.pl . Zostaliśmy wybrani w drugiej edycji "testuj produkty z KrakVet". 




Do testów dostaliśmy suchą kamę Petvita o różnych smakach. Mamy okazję przetestować cztery, jagnięcina, kurczak, ryba i wersja light indyk. Do testów i recenzji na bloga wybrałam dwa smaki, jagnięcinę i rybę, żeby nie otwierać wszystkich. Firma ta jest nowa na rynku, a więc nigdy wcześniej nie słyszałam o tych karmach i byłam bardzo ciekawa tego jak wypadnie.

O FIRMIE
Na stronie producenta (TUTAJ WIĘCEJ) możemy przeczytać kilka obietnic, które karma ta ma spełniać. Między innymi:
- Od dawna poszukiwaliśmy dla swoich ukochanych zwierząt karmy, która spełniłaby postawione przez nas bardzo wysokie wymagania. Karmy, której skład łączyłby wszystkie najlepsze produkty stosowane przez producentów na całym świecie.
- Nasi pupile są mięsożercami dlatego tak ważne jest, aby karma dla zwierząt nie zawierała zbóż. Suma doświadczeń i sprecyzowane oczekiwania skłoniły nas do stworzenia karmy, która sprosta założonym oczekiwaniom wszystkich właścicieli czworonogów, tak powstała PETVITA.

Czytając taki opis, odbieram firmę bardzo pozytywnie i z ciekawością przyglądam się karmie. Producent bardzo mocno podkreśla, że karma jest bezzbożowa i co za tym idzie bezglutenowa, i to jest duży plus. Im mniej zbóż w diecie psa tym lepiej, chociaż ja sama nie mam powodów, żeby tego unikać. 

SKŁAD KARMY


Zdjęcie powyżej pokazuje skład umieszczony na opakowaniu. Nie jest tam napisane ile dokładnie mięsa znajdziemy, żadnych procentów, żadnych szczegółów. Na przodzie opakowania co prawda widnieje naklejka "ponad 50% mięsa", ale to niewiele mówi. Co dla mnie jest minusem, nie każdy będzie szukał informacji na stronie sklepu czy producenta. Jednak mimo to, skład jest bardzo obiecujący.

Skład ze strony sklepu:
RYBA łosoś 47,49%, ziemniaki, groch, olej z łososia, hydrolizowane białko zwierzęce, tłuszcz zwierzęcy, siemię lniane, drożdże piwne (naturalnym źródłem MOS), pulpa buraczana, masy cykorii (naturalnym źródłem FOS i inuliny), mąka chleba świętojańskiego, glukozamina i siarczan chondroityny (2500 mg/kg), MSM (metylosulfonylometan) (40 mg/kg), wyciąg z juki schidigera, rozmaryn, winorośl vitis, kurkuma , cytrusy, czapetka.
JAGNIĘCINA jagnięcina 20,82%, ziemniaki, indyk, skrobia ziemniaczana, groch, tłuszcz zwierzęcy, hydrolizowane białko zwierzęce, drożdże piwne (naturalne źródło MOS), białko ziemniaczane, pulpa buraczana, masy cykorii (naturalne źródło FOS i inuliny), mąka chleba świętojańskiego, celuloza, świeży olej z łososia, siemię lniane, glukozamina i siarczan chondroityny (2500 mg/kg), MSM (metylosulfonylometan) (40 mg/kg), wyciąg z juki schidigera,rozmaryn, winorośl vitis, kurkuma , cytrusy, czapetka.

Czytając te informacje trochę rozjaśnia nam się sytuacja procentowa, ale nie jest wspomniane czy jest to mięso świeże, suszone czy jakiekolwiek inne. Skład trochę uogólniony, ale jak już pisałam nie można nic zarzucić.   

DAWKOWANIE
Na opakowaniu znajdziemy tabelki z dawkowaniem wszystkich przedziałów wagowych, wiekowych. Myślę, że to jest niepotrzebne, a powoduje, że człowiek się gubi i nie do końca wie, na które patrzeć. Ja mam pewną dawkę kramy ustaloną, tylko patrzę czy się mniej więcej zgadza. U mnie na jeden posiłek (podaję psu jedzenie 3 razy dziennie) idzie około 80 gramów karmy i przy Petvita taka ilość wystarcza, pies odchodzi najedzony. 

Masa ciała psa:     Porcja/dzień:
1-2 kg                       22-38g
2-5 kg                       38-75g
5-10 kg                     75-125g
10-20 kg                   125-211g
20-30 kg                   211-286g

30-40 kg                   286-355g
40-50 kg                   355-420g
50-60 kg                   420-481g
60-80 kg                   481-597g

MOJE SPOSTRZEŻENIA
Zacznę od ogólnej oceny. Opakowanie jest dość oryginalne, minimalistyczne. Jakbym zobaczyła gdzieś na sklepowej półce na pewno podeszłabym zobaczyć co to takiego. Po otworzeniu zauważyłam jeden minus. Opakowanie nie ma żadnego zamknięcia. Otwierając paczkę trzeba zamknąć je klamerką lub przesypać do jakiegoś pojemnika. Brakuje mi jakiegoś zamknięcia strunowego, przynajmniej przy mniejszej paczce, którą mieliśmy - 2,5 kg. 
Zapach nie jest intensywny, w karmie rybnej da się wyczuć zapach ryby, co jest na pewno na plus. Wiele psów jak wyczuje rybę na pewno będzie to dodatkowy atut. Dla nas karma ta była po prostu suchą karmą, a więc nie sprawdzałam tego czy zapach zostaje na rękach, czy jest tłusta. 

Cena karmy niestety jest spora, bo za 2,5 kg zapłacimy 69 zł, a za 14 kg 239 zł. Mój budżet przeznaczony na karmę niestety jest mniejszy, ale może kiedyś jeszcze wpadnie nam w łapki.

Wielkość granulek jest odpowiednia i dla mniejszego i dla większego psa. My mieliśmy wersję medium. Niko nie miał problemu z pogryzieniem, idealne na jego pyszczek. Dało się zauważyć różnicę w kolorze granulek. Te z jagnięciną były ciemniejszy.


Tak jak wspomniałam Niko miał okazję spróbować dwóch smaków karmy. Zaczęliśmy od ryby, bo rzadko zdarzają nam się takie karmy. Pierwsze wrażenia smakowe "WOW! Coś nowego!". Kilka posiłków zjadł z wielkim smakiem, wylizywaniem miski, ale później nie było szału. Jagnięcina wywołała podobne odczucia, ale na pewno je ją z większą ochotą. Co w sumie jest zaskakujące, bo to rybne karmy są u nas rzadko. Mimo wszystko pies zajada i nie wybrzydza, z miski znika wszystko. Jednak da się zauważyć, że to wersją z jagnięciną bardziej przypadła mu do gustu. 

Karma gościła (i gości dalej) w misce Niko przez dwa tygodnie. Pierwsze było mieszanie z jedzeniem, które je na co dzień. Później przerzuciliśmy się tylko na Petvitę. Muszę powiedzieć, że pies przyjął ją super. Żadnych rewolucji żołądkowych, żadnych gazów. Warto wspomnieć, że kupy po tej karmie są super. Może to się wydawać dziwne, że o tym wspominam, ale naprawdę jest to duży plus karmy. To co pies oddaje światu mówi wiele o karmie, a tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Stan sierści nie uległ zmianie, świeci się i jest miękka dalej.

PODUSMOWUJĄC 
- smakuje psu
- super się przyswaja
- granulki dopasowane do wielkości psa
- duży wybór smaków
- zapach nie przeszkadza
- bez zbóż, bezglutenowa
- dobry skład
- wysoka cena
- brak zamknięcia opakowania

Zbierając wszystko w jedną całość. Karma jak najbardziej warta polecenia.

 
Karmę można kupić TUTAJ
Więcej informacji od producenta TUTAJ

Dziękujemy firmie KrakVet.pl za możliwość przetestowania karmy!

http://www.krakvet.pl/

9 komentarzy:

  1. Karma wygląda całkiem fajnie, na razie jednak nie zamierzam karmy zmieniać.Lecz na przyszłość będę pamiętać o recenzji :)
    Pozdrawiam, i zapraszam do nas :) http://zakudlaczenil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze z zaciekawieniem patrzę na nowości na rynku pet food, ale zwykle wszystkie próby podejścia do nowych produktów kończą się u mnie pokornym powrotem do Brita Care - zdecydowanie na dzień dzisiejszy jest to karma o najlepszym stosunku jakości do ceny, do tego ma idealnej wielkości granulki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w sumie tego samego zdania! Chociaż znów eksperymentuję i zamówiłam Fitmina z jagnięciną i ryżem. Spełnił wymóg przyzwoitej ilości mięsa i braku kukurydzy, dodatkowo nie ma też pszenicy, a cena za 15 kg to 99 zł :). Podoba mi się i zobaczymy jak wypadnie.

      Usuń
  3. Super recenzja! My miałyśmy rybną. Zrobiła furorę :)

    daisysportingyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja! My miałyśmy rybną. Zrobiła furorę :)

    daisysportingyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A właśnie szukałam jakiejś ciekawej, nowej karmy dla mojej Suńki dla odmiany. I już się zaciekawiłam, skład rzeczywiście obiecujący, ale ta cena... Jeszcze w przypadku większego psa, nie wiem kto tak naprawdę może sobie pozwalać na takie wydatki :/ Jest wiele innych, dobrych karm w o wiele niższych cenach. Fajnie by było, gdyby Krakvet mógł to skorygować obniżając cenę, bo na razie tak wygórowana od razu skreśla karmę z listy ''do przemyślenia/kupienia''. Z drugiej strony wcale się nie dziwię, bo wszystkie bardzo dobre karmy - i to bez zbóż, już tyle kosztują, więc jest to cena, którą najwidoczniej trzeba dać i już ;) Super, że mieliście okazję przetestować coś od Krakvetu
    Recenzja fajna, dokładna i szczegółowa :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Karma wydaje się być ok, my nie mieliśmy okazji jej próbować no ale Emet już na barfie więc nie ma o czym mówić :D. Fajnie, że się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karma wydaje się być spoko jednak jak tak przeglądam cenę to na dłuższą metę płacenie 250 zł za 14 kg może być wyniszczające dla naszego portfela.. :p
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
  8. My również mamy okazję testować tą karmę,fakt dużym minusem jest cena,pewnie gdyby nie to,Iron jadłby ją na co dzień :) Pozdrawiamy i zapraszamy do odwiedzenia naszego bloga! ^^ :) ironniesamowitypies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze odnoszące się do tekstu, a nie tylko i wyłącznie do zdjęć. Każdy komentarz i nowy czytelnik to dla mnie duża motywacja do dalszego pisania! :)