sobota, 15 kwietnia 2017

Mr Doo przysmaki dla psa - recenzja

Po raz kolejny stawiamy czoła przysmakom, które dostaliśmy od KrakVet.  Niko uwielbia nowości w psiej misce, a więc tym razem także z przyjemnością przystąpił do testów. 


Jak już wiele razy wspominałam - stawiam w większości przypadków na smakołyki naturalne, kawałki mięsa, a więc każde nowe są warte uwagi i chętnie sprawdzam nowości. Dzisiaj smakołyki o wdzięcznej nazwie Mr Doo z kaczki. 


Po raz kolejny mamy okazję współpracować ze sklepem KrakVet i naprawdę jest to miłe, że firma powraca do nas. Naprawdę lubię testować, a później pisać recenzje i to dzięki takim współpracom mogę się w tym doskonalić. 

Smakołyki są z tej samej serii co już powstała na blogu TA recenzja i nie ukrywam tego. Tym razem jednak poprosiłam o przysmaki, które w składzie nie mają kurczaka. Firma stanęła na wysokości zadania i w paczce znalazłam 10 opakowań kaczych smaczków, którym się przyglądnęliśmy z każdej strony. 

Myślałam, że nie uda się znaleźć strony marki, ale jak widać zadbali o to i w internecie widnieje www.mrdoo.pl . Co znajdziemy na tej stronie? 

"Bardzo wysoka zawartość mięsa (powyżej 96%) zapewni Twojemu psu dużą porcję energii na cały dzień. Bogate w białko przysmaki MrDoo to idealne uzupełnienie jego diety. Mogą służyć zarówno jako pyszna przekąska, jak i nagroda podczas treningu. Duży wybór smaków umożliwia dobranie przekąski zgodnie z indywidualnymi upodobaniami Twojego podopiecznego.

Przekąski MrDoo przygotowane są wyłącznie z naturalnych, mięsnych składników, bez stosowania sztucznych barwników ani ulepszaczy smaku. Mięso, z którego powstają, pochodzi wyłącznie z ekologicznych hodowli, od zaufanych dostawców, co daje gwarancję najwyższej jakości i najlepszego smaku.

Przysmaki MrDoo zapewnią Twojemu psu właściwą dawkę witamin i minerałów, niezbędnych w codziennej diecie. Dzięki nim jego sierść będzie piękna i lśniąca, a każdy dzień pełen radosnej zabawy."

Jak widać produkt przedstawiany jest jako idealny przysmak, który zapewni wszystko co najlepsze naszym czworonogom. Opis obiecujący i warty zaufaniu - jednak poza tym nie znajdziemy na stronie nic bardziej konkretnego, nie da się ukryć, że strona jest zrobiona na potrzeby sklepu KrakVet, ale na pewno duży plus za to, że mimo wszystko znajdziemy osobną witrynę dla tej marki. 

SKŁAD:
Na stronie sklepu znajdziemy taki opis:
Dla smakołyków z kawałkami kaczki: "MrDoo to naturalny przysmak dla psów w każdym wieku, bazujący na cennym mięsie z kaczki. Twój pies będzie go uwielbiał. Bogata przekąska zawiera aż 96% mięsa z kaczki, pochodzącego tylko i wyłącznie z naturalnych hodowli. Ten bogaty rezerwuar białka, witamin i minerałów stanowi 100% gwarancję najwyższej jakości."

Dla smakołyków z piersi kaczki: "MrDoo to pyszna przekąska, stworzona z myślą o wszystkich psach, bez względu na ich wiek czy rasę. Skład tego przysmaku to ponad 96% mięsa, co sprawia, że jest on w pełni zdrowy i bogaty w składniki odżywcze. Dodatkowo, przysmak nie zawiera żadnych sztucznych dodatków ani zbóż, więc jest delikatny dla żołądka Twojego pupila.  "

A co znajdziemy na opakowaniach? Skład jest napisany bardzo małym drukiem i łatwo go przeoczyć, co ja uczyniłam i za którymś razem dostrzegłam, że tam jest. Nie różni się niczym od smakołyków firmowych KrakVet. Skład prezentowany na opakowaniu to kaczka 96,8 %, sól 0,2 %, gliceryna 1,5 %, sorbitol 1,5 %.  Znajdziemy też informacje o zalecanej dawce i czas na spożycie po otwarciu paczki oraz analizę.


MOJA SPOSTRZEŻENIA:
Opakowanie minimalistyczne, podobne do wielu innych, nie wyróżniające się z tłumu. Chociaż nazwa jest całkiem miła i bardzo mi się podoba. Po zerwaniu "metki" nie spodziewałam się zamknięcia strunowego, ale spotkało mnie miłe zaskoczenie. Zamknięcie strunowe jest - za co duży plus, ułatwia to korzystanie z przysmaków. Przymocowanie "metki" mogło być inne, obecnie jest przypięta na zszywki w różnych miejscach, na każdym opakowaniu znajdziemy inną ilość. Tutaj można byłoby wymyślić coś innego. 
Smakołyki po otworzeniu pachą jak każde inne mięsne, na pewno nie jest to przeszkadzający zapach. Mamy dwa rodzaje przysmaków. Jedna to mniejsze kawałki kaczki, których używamy do nagradzania. Ciężko samemu je podzielić na mniejsze części, ale przy pomocy nożyczek możemy uzyskać małe kawałeczki, które są dla nas teraz bardzo przydatne. Drugi rodzaj to większe kawałki, te wykorzystujemy jako przysmaki w domu między posiłkami.  

Niko uwielbia takie przysmaki, a więc i te przypadły mu do gustu, Za kawałek kaczki jest skłonny posłuchać mnie na spacerze, skupić się na mnie, a nie na psie, który kilka chwil temu tędy przechodził. Czy coś się jeszcze zmieniło? Producent pisze, że możemy spodziewać się zmian w sierści. Wydaje mi się, że smakołyki podawane sporadycznie i w niewielkich ilościach nie dadzą jakiegoś spektakularne efektu. Niko sierść ma ładną i lśniącą, więc tutaj żadnych zmian nie zauważyłam. Żadne rewolucje żołądkowe po tych smaczkach się nie pojawiły. 

Smakołyki kupimy tylko na stronie KrakVet. Jedno opakowanie ma 80 gramów, a kupimy ją za 11,90 zł - cena jest dość wysoka, a za kilogram wychodzi tyle ile za 15 kilogramów suchej karmy ze średniej półki. Jak na paczkę 80 gramów - smakołyków znajdziemy tam sporo i przy psie wielkości Niko nie znika w zastraszającym tempie. Na pewno przysmaki godne polecenie i warto do nich zaglądać. Do wyboru mamy także inne smaki z dodatkiem kurczaka. 


Za możliwość sprawdzenia tych smakołyków dziękujemy firmie KrakVet. 
http://www.krakvet.pl/

Na koniec jeszcze życzę Wam wesołych i spokojnych świąt!

5 komentarzy:

  1. Fajna recenzja 😀 My czekamy aż nasze przyjdą 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. My jeszcze testujemy,ale psy już je kochają :) Wesołych świąt dla Ciebie i Nikusia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Emet uwielbia tego typu smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W smaczkach raczej nie zwracam uwagi na skład... Co innego jeśli chodzi o karmę podstawową. A te tu pokazane... Po prostu paski z kaczki, MrDoo nie jest jedyną firmą, która je produkuje. Nic odkrywczego, ale na pewno spełniają swoją rolę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się prezentują te smakołyki, młodemu by weszły w gusta bo woli o wiele bardziej właśnie w takim stylu niż te, które przypominają ciasteczka.
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze odnoszące się do tekstu, a nie tylko i wyłącznie do zdjęć. Każdy komentarz i nowy czytelnik to dla mnie duża motywacja do dalszego pisania! :)